S: Mamooo jestem nudny!! Wlaczysz mi bajke?

Reklamy

S: Mamo, nie moge znalezc magnetycznych klockow.

M: A sprawdzales w zielonej szufladzie po lewej stronie?

S: Tak.

M: I co?

S: Tam jest nic.

M: Hmm

(rozmowa przez telefon)

S: Czesc Oma (PL: babcia).

O: Czesc S.! Jak sie masz?

S: Tak sobie.

O: A dlaczego?

S: Mam wirus.

O: Jaki wirus?

S: Taki z Ameryki…

(przy kolacji)

Papa: Nareszcie zrobilo sie troche chlodniej, zrobimy sobie jeszcze maly spacer przed spaniem?

S: Tak, tak!

P: A gdzie chcialbys sie przejsc?

S: Do Francji! Do Francji!

S: (siedzi w wannie) Nie chce juz tej kaczuszki.
M: Dlaczego?
S: Jest stara.
M: Ma tyle lat co ty. Jestes tez stary?
S: Nie. Mlody jestem.
M: A ja?
S: Mloda.
M: A papa?
S: Tez.
M: A babcia J.?
S: No tez.
M: Dziadek Z.?
S: Tez.
M: Prababcia K.?
S: Tez.
M: A znasz kogos, kto jest stary?
S: Nie.

S: Mam nowa przyjaciolke, to Laura.
M: A Marie? Juz sie razem nie bawicie?
S: Nie. Bo wiesz, Laura jest duuuzo milsza i taaka slodka…

M: Takie papierowki mieli moja babcia i dziadek na dzialce.

S: A co to jest dzialka?

M: To taki ogrodek z owocami i warywami.

S: A jaki dziadek?

M: Moj dziadek juz umarl, nie poznales go.

S: I gdzie teraz jest?

M: Wiesz, wszyscy ludzie rodza sie, zyja, robia fajne rzeczy, a pozniej umieraja. Wszyscy, my kiedys tez. To zupelnie normalne. Tak juz jest.

S: A jak my umrzemy, to gdzie bedziemy mieszkac…?

S: Mamo, a moge zjesc to jablko spod drzewa?

M: No pewnie, ze mozesz.

S: Ale ono jest zielone.

M: To nic, ale smakuje dobrze, to papierowka.

S: Co?

M: Papierowka. To takie jablka, ktore sa dobre do jedzenia jako zupelnie pierwsze od innych.

S: Aha.

M: Smakuje ci?

S: Tak, smakuje mi ten papieros.

M: Papierowka 🙂

S: No tak.